Bangkok budżetowo. 15 pomysłów na darmowe i niedrogie atrakcje w Bangkoku.

Naszą czteromiesięczną podróż zaplanowaliśmy na miesiące zimowe. To już kolejny raz kiedy spędzimy zimę w Azji. Jesteśmy freelancera, wolnymi duchami i czasami potrzebujemy zrobić sobie przerwę od codziennego życia. Taka odmiana jest dla nas ogromną dawką inspiracji i świeżej energii do działania. Gdyby nie wyjazdy od wielu lat, to z pewnością nasze życie nie wyglądałoby tak, jak teraz. Większość naszych zajęć, część zainteresowań zainspirowanych jest doświadczeniami zdobytymi w podróżach. Pora zapolować na nowe pomysły. Tym razem jako kierunek wybraliśmy Tajlandię i Indie. W pierwszej kolejności czas na miasto aniołów. Czy da się zwiedzić Bangkok budżetowo?

bangkok budżetowo- widok na wat arun

Wielu osobom wydaje się, że podróżowanie jest drogie. Mówią: „mnie na to nie stać”. A ja odpowiadam, że wyjazd do Azji może być tańszy od wakacji nad polskim morzem. Wszystko zależy od sposobu podróżowania. My podróżujemy budżetowo. Mamy kilka na to sposób, którymi dzielimy się z Wami na naszym blogu.

Ruszajmy.

Spis treści

Bangkok- najczęściej odwiedzane miasto w 2017 roku

Pierwszym przystankiem naszej podróży była stolica Tajlandii. Bangkok uznano za najczęściej odwiedzane przez turystów miasto świata w 2017 roku. Szacuje się, że odwiedziło je aż 20,5 miliona ciekawskich. Czemu cieszy się tak dużym zainteresowaniem? Ze względu na kontrasty, które turyści kochają. Bangkok to nowoczesna metropolia, która skrywa w zaułkach stare tradycje, duchowość, piękną sztukę i różne kultury. To trochę takie 2 w 1. Albo nawet 10 w 1. W Bangkoku możesz poczuć się jak w Nowym Jorku, jak w Chinach oraz jak na tajskiej prowincji.

Bangkok- nasze pierwsze wrażenia

Zanim je opiszę zaznaczę, że jesteśmy stałymi bywalcami w Indiach, co bardzo mocno wykrzywiło nasze spojrzenie na podróże. Gdy jesteś w Indiach i gdy jesteś backpakersem (kto to jest backpacker ? To podróżnik z z plecakiem na plecach. Bez torby na kółkach, bez drogiego hotelu, bez klimatyzacji. Wybiera najtańszą opcję transportu, targuje się i kocha street food), to wiele czynności przemienia się w misję wymagającą tajnych umiejętności, złotej cierpliwości i świetnego przygotowania fizycznego. Wróćmy zatem do pierwszego wrażenia z Bangkoku.
ŁATWIZNA.
Jakie było nasze drugie wrażenie w Tajlandii?
SPOKÓJ I CISZA.
Jakie trzeciej ?
TOTALNA ŁATWIZNA, CISZA I SPOKÓJ.

Z pewnością ogromne znaczenie ma fakt, że jest to kraj buddyjski. Każdy mężczyzna w Tajlandii przez pewien okres swojego życia jest mnichem. Jeden przez miesiąc, a jeden przez kilka czy klikanaście lat. Kobiety też mogą przejść na duchową ścieżkę. Dzieci uczą się w szkołach medytacji. Mnichów spotkać można wszędzie. I to przynosi skutki. Tajowie są bardzo uprzejmi, mili i cierpliwi. Nie gapią się na turystów jak na dziwaków. Uśmiechają się i są pomocni. Nie rzucają się na turystę jak w Indiach i w krajach arabskich by coś nam sprzedać. Nie podwyższają zawrotnie cen. I to oczarowało nas od pierwszego wejrzenia.

bangkok budżetowo mich buddyjski

Bangkok budżetowo- co zwiedzać?

Większość przewodników poleca te same atrakcje. My stworzyliśmy dla Was trochę inną listę. Taką, która nas interesowała. Jako, że podróżujemy budżetowo to omijamy drogie atrakcje, szczególnie tam, gdzie jest ogromny wybór ciekawych miejsc. Stworzyliśmy więc dla Was listę pomysłów jak zwiedzić Bangkok budżetowo.

10 pomysłów na darmowe atrakcje w Bangkoku. Jak zwiedzić Bangkok budżetowo?

1. Khao San Road i Soi Ram Butri

bangkok khao san i soi rambuttri

Khao San to ulica na którą z pewnością trafisz w Bangkoku. Trafia tu każdy turysta. Znajdziesz tu wszystko : tanie noclegi, restauracje, bary, masaże, sklepy z ubraniami, pamiątkami. Za dnia panuje tu względny spokój natomiast po zmroku ulica budzi się. Jest głośna muzyka, koncerty na żywo, street food, neony, gwar. To tu możesz zjeść sławne skorpiony na patyku i duriana. My z Khao San szybko uciekliśmy. Zdecydowanie spokojniejsza jest klimatyczna uliczka Soi Ram Butri, która znajduje się nieopodal. Polecamy nocleg raczej w tej części. Na pierwsze trzy noce zatrzymaliśmy się w hotelu LamphuHouse Bangkok. Nocleg zarezerwowałam przez booking.com jeszcze z Polski. Cena ok. 50 złotych za noc za pokój 2-osobowy z wiatrakiem. Trochę ponad naszą normę cenową, ale chciałam mieć spokój w kwestii noclegowej przez pierwsze dni. Przy Soi Ram Butri i Khao San jest dużo opcji noclegowych. Ceny za dwójkę zaczynają się od ok. 300 BHT (ok. 33 zł). W Bangkoku spaliśmy też w hostelu New CH Guest House (300 BHT/noc) na tyłach Khao San Road. Proste wyposażenie pokoju. Duże podwójne łóżko i … i to wszystko 😉 Ale było czysto i cicho.

2. Wat Saket

bangkok siatynia wat saket nocą

Świątynia Złotej Góry – jest to sztucznie usypane wzgórze na szczycie którego znajduje się świątynia buddyjska z relikwiami Buddy. Aby wspiąć się na wzgórze trzeba pokonać
300 schodków. Po drodze można podziwiać liczne rzeźby kryjące się między tropikalną roślinnością. Z góry rozpościera się piękny widok na miasto. Po zmroku wstęp do świątyni jest
wolny. W godzinach 9:00-18:00 wstęp 50 BHT.

3. Teatr lalek w Artist’s House

bangkok artist's house tradycyjna sztuka

To była dla nas jedna z najciekawszych atrakcji w Bangkoku – pokaz tajskiego teatru lalek, po tajsku hun lakhon lek. Jest to stara sztuka, którą zapoczątkowano na dworach
królewskich. Dzisiaj powoli umiera, ale na szczęście nadal są takie miejsca jak Dom Artysty (Artist`s House), który odwiedziliśmy. Miejsce znajduje się po zachodniej części rzeki. Pokaz odbywa się codziennie (oprócz środy) o godzinie 14:00 i trwa ok.godziny. Lalki mają ok.metra wysokości i kierowane są przez trzy osoby ubrane na czarno, których twarze zdobią czarne maski. W ten sposób widzowie mogą lepiej skupić się na grze lalek. Narrator opowiada historię. Pokaz przedstawiał fragment tajskiej wersji Ramajany, czyli Ramakien. Pokaz jest darmowy, na koniec można wrzucić do pudełka datek. W Domu Artysty znajduje się też kawiarnia gdzie polecamy napić się zimnej tajskiej herbaty z matcha i z mlekiem (30BHT).
Po pokazie warto przespacerować się uliczkami nad kanałem. My w ten sposób zapoznaliśmy się lokalnym dredziarzem, który prowadzi tam klimatyczną kawiarenkę.

4. Chatuchak Market

chatucha market bangkok

Olbrzymi bazar, w którym znajdziecie wszystko. Ubrania, buty, mokasyny, kosmetyki, ceramikę, książki, antyki, wszelkie urządzenia do domu i oczywiście
niekończące się stragany z jedzeniem wszelkiego rodzaju. My znaleźliśmy tam autentyczne lokalne jedzonko w niskich cenach oraz pyszne tajskie lody z kokosa podawane oczywiście
w kokosie. Bazar działa w weekendy w godz. 9:00-18:00 oraz w piątki 18:00-24:00. Co weekend odwiedza go ok. 200 tysięcy osób. Przygotuj się, że na bazarze spędzisz minimum pół
dnia.

5. Park Lumpini

lumphini park bangkok

Jeśli przytłacza Cię zgiełk miasta to będzie to idealne miejsce dla Ciebie. Jest to ogromny park położony tuż obok biznesowej dzielnicy, dzięki czemu tworzy wspaniały kontrast natury z miejskim krajobrazem. Nazwa Parku pochodzi od miejsca narodzin Buddy. W parku spotkasz zapewne warany, które przechadzają się po chodnikach. Nie bój się. Nie atakują. O godzinie 18:00 zobaczysz jeszcze jedną ciekawostkę. Nagle wszyscy zatrzymają się i zaczną śpiewać hymn. A po zmroku rozpoczyna się zbiorowy fitness oraz jogging, w którym uczestnicy bardzo dużo osób. Zapomniałam jeszcze dodać, że na pewno zobaczysz w parku Tajów ćwiczących Thai Chi. Godziny otwarcia 4:30-21:00. Wstęp wolny.

6. Chinatown – chińska dzielnica w Bangkoku.

chinatown w bangkoku

Jeśli chcesz odwiedzić prawdziwy chiński bazar to koniecznie przyjedź do Sampeng Lane Market. My niestety spóźniliśmy się. Gdy dojechaliśmy do Chinatown był już zamknięty. Bazar działa do godziny 18:00. Ale za to po zmroku Chinatown w pełnej krasie prezentuje swoją największą atrakcję, czyli mnogość neonów na Yaowarat Road. Ulica wypełnia się straganami ze street foodem. Na nasze nieszczęście głównie mięsnym i rybnym, więc z jedzenia nie skorzystaliśmy. Ale neony stały się główna atrakcją. Jest to raj dla fotografów. I tu pora wymienić kolejny pomysł na
bardzo ciekawą atrakcje Bangkoku, czyli….

7. Nocna fotografia w Bangkoku

nocna fotografia w bangkoku

Jeśli jesteś fotografem, to Bangkok to Twój raj. Za dnia, ale też w nocy. Szczególnie ciekawa jest biznesowa część miasta, gdzie w niebo wbijają się oświetlone drapacze chmur. Na niektóre budynki możesz wjechać by zrobić panoramę na miasto. Mknące przez miasto sky trainy, światła samochodów, neony. Fotografia zapisze te sceny jak prawdziwe obrazy. Specjalistą w temacie jest Mateusz. W planach jest osobny artykuł na ten temat.

8. Owocowy Market

bangkok owocowy market

Marzyłam o tajskich owocach gdy tylko wysiadłam z samolotu. Nie chcieliśmy kupować ich na turystycznych uliczkach, bo tam ceny są zawsze kilkakrotnie wyższe. Wybraliśmy się więc na owocowy market. Jest ich w Bangkoku wiele, my wybraliśmy Mahanak Fruit Market ze względu na bliską lokalizację od naszego hostelu. Bazar otwarty jest codziennie. Kupiliśmy najdziwniejsze owoce, a także dobrze nam znane jak mango i papaja. Pycha!

9. Tajski Street Food

bangkok budżetowo street food

To chyba jeden z głównych powodów przyjazdu do Tajlandii dla wielu osób. Street food, to lokalne jedzonko przyrządzane na ulicy. Jedni się go boją, drudzy je kochają. My oczywiście należymy do tych drugich. Street food wyłania się na ulicach Bangkoku głównie po zmroku, kiedy robi się chłodniej. Różnorodność dań jest tak ogromna, że jest to temat na osobny post. Gdzie szukać streetfoodu? Tutaj zaznaczę jedną kwestię. Przy miejscach turystycznych, czyli np. na całej Khao San Road street food jest średnio smaczny i drogi. Jeśli chcecie skosztować prawdziwej tajskiej kuchni to odejdźcie od miejsc turystycznych. Jest to jedna ze świętych zasad podróżnika : nie jedz w miejscach turystycznych, bo będziesz tego żałować. Najlepiej zapytaj lokalnego mieszkańca (np.kogoś z Twojego hostelu) gdzie znajdziesz market z lokalnym street foodem. Każdy lokals to wie.

10. Floating Market

amphawa floating market

Pływający bazar. Jeśli chcesz zobaczyć floating market to musisz pospieszyć się, bo niedługo tradycja ta zniknie z mapy Bangkoku. Dawniej, gdy nie było supermarketów i samochodów, lokalni sprzedawcy pakowali swoje produkty na łódź i prowadzili handel pływając po kanałach. Gromadzono się przy większym kanale w konkretne dni. Dzisiaj ludzie robią zakupy w supermarketach albo na bazarach na lądzie pakując towary do samochodu. Pływające markety powoli stają się tylko atrakcją turystyczną. Pływających marketów w Bangkoku jest jeszcze kilka. My wybraliśmy Amphawa Market. Znajduje się on ok. 50 km na południowy zachód miasta. Wstęp na market jest wolny. Na market dojedziesz autobusem ze stacji Southern Bus Terminal (Sai Tai Mai Station). Koszt 70 BHT, autobus odjeżdża co ok. 40 minut. Podróż trwa ok. 90 minut. Market działa tylko w weekendy. Najlepiej przyjechać w godzinach 12:00-18:00. Na markecie na pewno sporo zjesz, wiec przyjedź głodny. Zarezerwuj sobie co najmniej pół dnia.

Ok. To były nasze propozycje na atrakcje bez biletów wstępu. Teraz opowiem Wam o kilku miejscach, za które musicie, ale nadal są to kwoty symboliczne.

Pomysły na tanie atrakcje w Bangkoku:

1. Wat Pho

bangkok budżetowo wat pho

Przepiękna świątynia Leżącego Buddy to nasz numer jeden atrakcji w Bangkoku. Jest to jeden z najstarszych i największych kompleksów świątynnych w mieście. Największą atrakcją jest przeogromny posąg leżącego Buddy (wysoki na 15 metrów i długi na 46 metrów) w całości pokryty płatkami złota. Bogate, kolorowe zdobienia świątyni robią ogromne wrażenia na zwiedzających. W kompleksie znajdowała się szkoła tradycyjnej medycyny i masażu. Instytut Masażu Tradycyjnego kontynuuje swoją działalność. Na terenie znajdują się dodające uroku wyspy zieleni. Rosną na nich lecznicze rośliny wśród których dojrzeć można rzeźby prezentujące asany jogi, pozycje medytacyjne i techniki masażu. Świątynia jest przepiękna. Naprawdę warto ją odwiedzić.

Wstęp jest niedrogi, 100 BHT, czyli ok.12 PLN (w cenie mała buteleczka wody). Godziny otwarcia świątyni 8:00-17:00 (Masaż do 18:00). Najlepiej przyjść rano by uniknąć tłumów i piekącego słońca. Rzeczywiście ok.południa zaludniło się od chińskich autokarowych wycieczek. Pamiętajcie, że przy wejściu do świątyni wymagany jest odpowiedni ubiór. Kolana, plecy i ramiona powinny być zakryte. Na zwiedzanie kompleksu należy przeznaczyć ok. 2 godzin lub więcej jeśli lubisz robić zdjęcia i interesuje Cię buddyzm. Na terenie świątyni można spotkać mnicha i uciąć
sobie z nim pogawędkę.

 Galeria zdjęć z Wat Pho

2. Wat Arun

wat arun bangkok

Znajduje się niedaleko Wat Pho także zwiedzanie tych dwóch miejsc możesz zaplanować na ten sam dzień. Jej nazwa pochodzi od Aruna, bóstwa dnia. Świątynia wyłożona jest tłuczona porcelaną i udekorowana motywami roślinnymi. Wydaje się lekka i elegancka. Jest dużo mniejsza niż Wat Pho. Na jej zwiedzanie wystarczy godzina. Wat Arun znajduje się na zachodnim brzegu rzeki Menam. Z łatwością dopłyniesz do świątyni lokalnym promem (prom ze wschodniego brzegu kosztuje 4BHT). Godziny otwarcia świątyni 8:00-18:00, wstęp 50 BHT. Warto przyjechać do Wat Arun przed 18:00 by zobaczyć ją w promieniach zachodzącego słońca. Po zmroku jest oświetlona. Popłyń z powrotem na wschodni brzeg i usiądź w knajpce naprzeciwko by zrobić piękne zdjęcie oświetlonej świątyni.

 Galeria zdjęć z Wat Arun

3. Silom

bangkok widak z itf tower 2

Jeśli masz już dość zwiedzania świątyń, to mamy dla Ciebie pomysł na coś zupełnie innego. Bangkok to ogromna metropolia z bardzo nowoczesna częścią miasta – Silom. Warto wybrać się i tutaj by stanąć pod najwyższym budynkiem w mieście MahaNakhon albo wjechać na górę. Budynek ma 314 metrów wysokości (71 pięter. Dla porównania Pałac Kultury ma 42). Na dachu znajduje się oszklona platforma widokowa. Wjazd jest oczywiście płatny i to niemało, bo 800 BHT. My zostaliśmy na dole. Z atrakcji tej części miasta przejechaliśmy się tzw.skytrainem, czyli takim podniebnym pociągiem, który śmiga ponad zakorkowanymi ulicami miasta. Bilet nie jest jest tani, kosztuje 45 BHT. Przebywając w tej części miasta czułam się jak w futurystycznym filmie. Wszystko jest tu dużo bardziej nowoczesne i lepiej zorganizowane niż np.w Warszawie.

4. Tramwaj wodny

tramwaj wodny w bangkoku

Kolejnym fajnym pomysłem jak zwiedzać Bangkok budżetowo jest wycieczka tramwajem wodnym. Bangkok dzieli rzeka Menam i wiele kanałów. Są różne linie tramwajów wodnych. Korzystaj z tych z pomarańczową flagą. Usiądź wygodnie i oglądaj Bangkok z łodzi. Bilet kosztuje jedyne 15 BHT (ok. 1,7 PLN).

5. Tajski masaż

tajski masaż w bangkoku

Gdy będziesz już zmęczony zwiedzaniem, a Twoje nogi odmówią posłuszeństwa to koniecznie wybierz się na masaż. Tajlandia to królestwo masażu, a Bangkok to jego stolica. Znajdziesz go na każdym kroku. My skusiliśmy się na godzinny masaż całego ciała. Wykonywany jest on przez specjalne ubranko, które dostaniesz na miejscu. Godzinny masaż kosztuje od ok.250/300 BH(ok. 30 złotych) także cena jest naprawdę kusząca, a jakość masażu bardzo dobra. Nie przegap !

Teraz już wiecie co ciekawego można zrobić, aby zwiedzić Bangkok budżetowo. Zdradzę Wam jeszcze jak w tani sposób można się po nim przemieszczać. Przeciętny turysta jest leniwy i korzysta cały czas z taksówek. Ale czy nie fajniej jest pojeździć autobusem i przy okazji pooglądać jak wyglada prawdziwe życia mieszkańców ? Bangkok ma dobrze rozwiniętą sieć komunikacji miejskiej. Są to:

Transport w Bangkoku

transport w bangkoku

  • Autobusy linia zwykła – bilet kosztuje 7 BHT. I nieważne ile przystanków jedziesz, zawsze płacisz
    taka samą kwotę. Bilet kupujesz w autobusie u konduktora.
  • Autobus linia przyspieszona lub klimatyzowany autobus – bilet jest nieco droższy 15 BHT
  • Wodny tramwaj – wspominany już wcześniej środek lokomocji. Korzystaj z tzw.pomarańczowej
    flagi. Bilet 15 BHT
  • Skytrain – bilet 45 BHT
  • Metro (nie korzystaliśmy)
  • Lokalny pociąg ( nie korzystaliśmy)
  • Tuk-tuk , czyli motoriksza (cenę ustalamy z kierowcą przed ruszeniem)
  • Taksówka (koniecznie poproś o włączenie taksometru)
  • Uber

Zastanawiacie się pewnie jak korzystać z autobusów, w mieście którego nie znasz i w którym wszystko napisane jest po tajsku? Jeszcze kilka lat temu nie byłoby to proste, ale dzisiaj dzięki
aplikacji google maps jest banalne. Zapytaj google jak dojechać z miejsca A do B, a on wymieni Ci numery autobusów, miejsca przystanków i czas odjazdu i przejazdu. Banalnie proste i naprawdę
dobrze się sprawdza. Dostępna też jest aplikacja ViaBus, która działa tak jak nasze jakdojade.pl

To teraz pewnie nasuwa Ci się kolejne pytanie, skąd będziesz mieć Internet w telefonie ? Tajlandia jest naprawdę bardzo przychylna turyście. Wystarczy wybrać się do lokalnej Żabki, czyli sieci
sklepów 7eleven, pokazać paszport i gotowe. My kupiliśmy kartę sim na 30 dni z nielimitowanym Internetem za 350 BHT czyli za ok. 40 złotych. Dzięki temu siedząc w tajskiej dżungli możemy zamieszczać zdjęcia z podróży na Instagramie i pisać ten post, który Ty teraz czytasz.

Transfer z lotniska w Bangkoku

Zazwyczaj największe pułapki czekają na turystę przy wyjeździe z lotniska. Aby uniknąć tego problemu sprawdziliśmy wcześniej jakie mamy opcje. Znaleźliśmy autobus, linię
S1 która jedzie w stronę centrum, na Khao San Road. Bilet kosztuje 60 BHT, czyli ok. 7 zł.

Przykładowe ceny w Bangkoku

  • Woda mineralna 0,5 l 10 BHT
  • Woda mineralna 1,5 l 15 BHT
  • Woda mineralna 5 l 40 BHT
  • Pad Thai od 30 BHT
  • Ryż z warzywami od 30/40 BHT
  • Omlet po tajsku od 30 BHT
  • Tom Yum z mlekiem kokosowym od 50 BHT
  • Herbata po tajsku z mlekiem od 25 BHT
  • Banany kiść małych bananów ok. 15-18 sztuk ok. 20 BHT
  • Mango 30 BHT/kg
  • Papaja 20 BHT/kg
  • dragon fruit 30/40 BHT / kg
  • Guava 20 BHT/kg
  • Fruit Shake ok 30/50 BHT
  • Banana sticky rice (2 sztuki) 10 BHT

W Bangkoku spędziliśmy sześć dni. Początkowo planowaliśmy cztery, ale to niesamowite miasto wessało nas. I pomimo swojego ogromu nie przytłoczyło, a raczej coraz bardziej
zaciekawiała do dalszej eksploracji. W całym tym szaleństwie odnaleźliśmy się bez problemu. Bangkok wydał nam się czysty, stosunkowo cichy i dobrze skomunikowany. Z przyjemnością wrócimy do Miasta Aniołów (tak nazywany jest Bangkok) pod koniec naszej podróży.

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterPin on Pinterest0